powrót

Teatr Nowy Proxima w Krakowie, Ziemowit Szczerek,  „WIEDŹMIN. TURBOLECHITA”
 

Reżyseria: Piotr Sieklucki

Scenografia i kostiumy: Łukasz Błażejewski

Projekcje i muzyka: Paweł Penarski

Choreografia: Karol Miękina

Obsada: Juliusz Chrząstowski, Krystian Durman, Maciej Ferlak, Aleksander Fiałek, Karol Miękina, Piotr Sieklucki, Łukasz Błażejewski, Grzegorz Janeczek, Grzegorz Witek
 

W spektaklu wykorzystywane są światła stroboskopowe.

Oto on. Kniaź Polski. Mesjasz. Zbawiciel. TURBOLECHITA, który wstał z kolan i ma wobec kraju wiedźmińskie obowiązki – wędrując przez krainy istniejące i nieistniejące musi wybić wszelkie potwory, zabić te, które już są i nie dopuścić do tego, by pojawiły się kolejne. Musi zrobić porządek i wprowadzić zmianę. Chciałoby się powiedzieć – dobrą zmianę.

„Wiedźmin. Turbolechita” to satyra na istniejącą i nieistniejącą rzeczywistość, teatralne zmierzenie się z tożsamością Polaków, skonfrontowanie ze stereotypami, schematami i kompleksami. Ten spektakl to rzecz o nas.

 

Geralt brzmi mało słowiańsko, przyjmie imię Dzidowłada. W Teatrze Nowym Proxima w Krakowie kabaretowy spektakl „Wiedźmin. Turbolechita” Ziemowita Szczerka inspirowany Sapkowskim, Tolkienem, „Conanem barbarzyńcą” czy „Grą o tron”. Reżyseruje Piotr Sieklucki, który pojawia się także na scenie - wśród błota, siana i skrzynek po narodowym cydrze. […] Łącząc z charyzmą to, co nazywa się vis comica, Chrząstowski daje tu wiedźmińskie one man show. Przyjmuje gości i zwracając się wprost do publiczności niczym wytrawny standuper. Towarzyszący mu multiinstrumentalista Aleksander Fiałek odpowiada za przaśny pseudosłowiański koktajl muzyczny skonstruowany z powidoków ścieżek dźwiękowych ekranizacji „Pana Wołodyjowskiego” i „Ogniem i mieczem”, Gorana Bregovicia czy rosyjskich wojskowych klasyków.

Witold Mrozek, „Wiedźmin idzie po władzę!”, „Gazeta Wyborcza” nr 37, 13.02.2019

Na krakowskiej scenie bohater fantastycznych powieści Andrzeja Sapkowskiego zyskuje bardziej swojskie oblicze. Juliusz Chrząstowski doskonale odnajduje się w roli zakompleksionego rzezimieszka, któremu spod wiedźmińskiej kurtki wystaje wytarty dres. Jest w nim brawura, knajacki spryt i sporo frustracji. Ciągle musi kogoś udawać, rozdarty między Wschodem a Zachodem męczy się ciągłym poszukiwaniem formy. Geralt, po słowiańsku Dzidowład, ze sztuki Ziemowita Szczerka i Piotra Siekluckiego jest uosobieniem polskich marzeń i aspiracji. Jan Paweł II miał swoją szansę, Wałęsa też. Zostałem ja - wyznaje z dumą, wygrzebawszy się ze śmietnika. I dziarsko zabiera się do podnoszenia Ojczyzny z kolan. Efekt walki słowiańskiego herosa z nienawidzącym Wielkiej Polski światem jest, jak przystało na zjadliwą polityczną satyrę, raczej mizerny. Ale publiczność bawi się znakomicie.

Michał Centkowski, „Made in Poland”, „Newsweek Polska” nr 9, 26.02.2019

 

czas trwania: 1:30h

ceny biletów: strefa I 60 zł, strefa II 50 zł, strefa III 40 zł, miejsca stojące 20 zł*

*szczegóły w kasach

Kup bilet
powrót
© Copyright 2015 by Teatr Jaracza | All right reserved
Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynie, ul. 1 Maja 4, 10-118 Olsztyn, tel. 89 527 58 59
Projekt i wykonanie: Artneo.pl